Student NEWS - nr 43 - okładka
W numerze m.in.
 
Humor dnia

Amigowiec został porażony przez swoją ukochaną Amigę na śmierć i poszedł do nieba.
Staje przed Świętym Piotrem, a Św. Piotr się go pyta:
- Chciałbyś, amigowcu, pójść do nieba czy do piekła?
- Chciałbym się rozejrzeć - odpowiada amigowiec.
- Patrz, tak wygląda niebo - mówi Św. Piotr - pokazując dookoła.
- Niby chłodno tu - inteligentnie zauważa amigowiec.
- Teraz chodź, pokażę ci piekło - mówi Św. Piotr
Zjeżdżają do piekła, patrzą, a tam gołe panienki siedzą na monitorach - na ekranach widać
rajcowne d*.*y też - dookoła leżą Amigi, a nawet najnowszy model "Amiga CD Power Belzebub"
z procesorem Motorola 40000000000, która ma 100 TMipsów.
Wracają na górę - czyli do nieba - i Św. Piotr się pyta:
- No to jak - niebo czy piekło?
- Nie obraź się, Św. Piotrze - ale ja wolę do piekła - mówi amino
Dobra, pojechał na dół, wychodzi z windy a tu go dwa diabły za bary i do beczki ze smołą.
Przestraszony amigowiec - krzyczy, co się stało z tamtym piekłem, które widział poprzednio.
Na to jeden z diabłów odpowiada:
- To było DEMO, baranie, DEMO...

.            

„Wspomnienia” z wakacji

 

No i koniec. Stało się. Nieodwołalnie i nieodwracalnie zaczął się w końcu rok akademicki. Koniec wakacji. Walizki lądują pod łóżkami i w szafkach a na biurka powracają w końcu skrypty i książki. Nieodwracalnie. Czas skończyć z wojażami i dumaniem w niebieskich obłokach. Czas zapomnieć o wakacjach. Co jednak jeśli one same nie dają o sobie zapomnieć?

Faktem jest, że trzy miesiące wakacji nie zorganizowano po to, byśmy byli rozważni. Rozważni i odpowiedzialni jesteśmy przez cały rok akademicki, w czasie wakacji możemy zaszaleć. Gorzej, jeśli to szaleństwo będzie miało swoje konsekwencje. Jeszcze gorzej, jeśli będą to konsekwencje zdrowotne.

Uwaga na... grzybicę

Podrażniona, zaczerwieniona i swędząca skóra na stopach i/lub między palcami, pocenie i często bardzo nieprzyjemny zapach potu, czasem popękana i łuszcząca się skóra to objawy, które każdy dorosły człowiek przeżył co najmniej raz w swoim życiu. Najczęściej są one objawami grzybicy, dziś choroby powszechnej, uznanej oficjalnie już za cywilizacyjną. Na szczęście przestaje ona też być tematem tabu, tematem wstydliwym a jej posiadanie dawno przestało być równoznaczne z zaniedbaniem higieny osobistej.

Łatwo jest przywieźć grzybicę z wakacji. Korzystanie z publicznych natrysków na polach namiotowych, kempingach, schroniskach czy hotelach, do tego długie wędrówki w zakrytym obuwiu, czasem wypad na basen czy do siłowni, a może i solarium, sprzyjają zakarzeniom grzybiczym i rozprzestrzenianiu się tej choroby. Jeśli zauważyliśmy opisane wcześniej zmiany na swoich stopach czy skórze, możliwe że z wakacji nie przywieźliśmy jedynie samych dobrych wspomnień. Mogą to być objawy grzybicy.

I co wtedy?

Nie ma co lamentować, załamywać rąk i wstydzić się zarażenia. Grzybicę stóp należy wyleczyć, najlepiej sprawdzonymi i pewnymi środkami. Jednym z nowszych i uznanych na rynku jest Terbiderm.

To właśnie Terbiderm skutecznie eliminuje grzybicę skóry stóp, ale również grzybicę pachwin i skóry gładkiej oraz łupież pstry objawiający sie  plamami na skórze, które „świecą” w dyskotece! Należy go stosować 1-2 tygodni raz dziennie by pozbyć się przykrych i uciążliwych dolegliwości. Ponadto, w przeciwieństwie do starszych specyfików stosowanych w grzybicach jest w stanie skutecznie zwalczyć wiele rodzajów grzybów. Działa grzybobójczo. Nie zawodzi. Nie oszukuje. Jest skutecznym orężem w walce. Na szczęście. Czy można prosić o lepsze zakończenie wakacji?