|
W numerze m.in.
Nauka języków
Zdrowie
Finanse
Praca i kariera
Bądź aktywny
Humor dnia
Jasiek zaprosił swoją mamę na obiad. W mieście, w którym studiował, wynajmował małe mieszkanko razem z koleżanką Justyną. Jednak kiedy matka przyjechała do synka, nie mogła nie zauważyć, że współlokatorka syna jest wyjątkowo ładną i seksowną blondynką. Jak to każda matka zaczęła się zastanawiać, czy aby z tego ich wspólnego mieszkania nie wynikną jakieś problemy. Syn zobaczył, jak matka na nią patrzy i kiedy byli sami powiedział: - Domyślam się o czym myślisz, ale zapewniam cię, że ona i ja jesteśmy tylko współlokatorami. Nic nas nie łączy. Tydzień później Justyna pyta się Jaśka: - Słuchaj, nie chcę nic sugerować, ale od ostatniego obiadu z twoją matką, nie mogę znaleźć mojej pamiątkowej cukierniczki. Chyba jej nie wzięła, jak myślisz? Jasiek zdecydował się napisał list do matki: " Droga mamo, nie piszę, że wzięłaś pamiątkową cukiernicę Justyny, nie piszę też, że jej nie wzięłaś. Fakt jednak pozostaje, od kiedy byłaś u nas na obiedzie tydzień temu, nie możemy jej znaleźć" Odpowiedź przyszła parę dni później. " Drogi Jasiu, nie twierdzę, że sypiasz z Justyną, nie twierdzę też, że z nią nie sypiasz. Fakt jednak pozostaje, gdyby Justyna spała we własnym łóżku, już dawno by ją znalazła. Buziaczki, mama" |
Studenci kontra pracodawcy - Więcej tutaj nie przyjdę! - zapewnia studentka lingwistyki stosowanej UW - Nie wierzę, żebym mogła przekwalifikować się na agenta ubezpieczeniowego. Nie wszyscy przyjęli Dni Kariery z entuzjazmem. Czy słusznie?
- Obie strony, zarówno firmy, jak i pracownicy, źle postrzegają obecne
realia rynku pracy - twierdzi Anna Buczyńska z portalu jobpilot.pl - Nieporozumienia
są olbrzymie.
Pracodawcy
nadal żądają
od studentów co najmniej rocznej praktyki,
z kolei absolwenci mają
wygórowane wymagania finansowe - dodaje.
Chociaż rynek pracy ewoluuje w dobrym kierunku,
wciąż zdarza się, że profil
kandydata na daną pozycję
jest niedostosowany
do rzeczywistości. Pracodawcy marzą o kandydatach, którzy nie istnieją. Wielu studentów staje
przed dylematem: albo
naściemniać w swoim
CV, albo odpuścić sobie
i podjąć pracę poniżej kwalifikacji. Popyt i podaż rozmijają się.Wbrew pozorom
ta luka nie świadczy
o tym, że nasz system edukacji jest beznadziejny.
Studenci kierunków
humanistycznych chodzili
pochmurni po targach
w BUW-ie. - Najwięcej jest
tu ofert dla ekonomistów,
finansistów, audyciarzy
- żali się Ania, studentka
ostatniego roku lingwistyki stosowanej - Nie wierzę,
żebym mogła przekwalifikować się na agenta ubezpieczeniowego. Tymczasem okazuje się, że zapotrzebowanie na młodych
ludzi o lotnych umysłach
jest coraz większe. - Jeszcze do niedawna firmy Bartek Ciszewski |
||