|
W numerze m.in.
Nauka języków
Zdrowie
Finanse
Praca i kariera
Bądź aktywny
Humor dnia
Egzamin z prawa konstytucyjnego. Po serii rutynowych pytań egzaminujący profesor postanawia sprawdzić tzw. wiedzę ogolną studentki: .
- Proszę wymienić wszystkich wicemarszałków Sejmu RP. - ... (cisza) - Proszę się zastanowić. - ... - A o wicemarszałku Lepperze pani nie słyszała ?! - ... - Nie mam słów... A może o prezydencie Kwaśniewskim też pani nie słyszała ?! - ... - A skąd pani w ogóle pochodzi, proszę pani ?! - Z Koscierzyny. Profesor wstał zza biurka, podszedł do okna i zamyślił się: - A może rzucić to wszystko w diabły i też pojechać do Kościerzyny ? |
Rodzice kupują mieszkanie
Oczywiście utrata pracy dla osoby, która ma na głowie kredyt mieszkaniowy będzie większym ciosem niż dla kogoś pozbawionego długu. Musimy jednak pamiętać, że bankowi nie zależy na tym, by doprawdzić kredytobiorcę do bankructwa i sprzedać mieszkanie. Dla banku nie jest to żaden interes choćby dlatego, że koszty windykacji długu są bardzo wysokie, a cena jaką bank uzyska za mieszkanie sprzedane przez komornika będzie znacznie niższa od wartości rynkowej nieruchomości. Bank chce, by kredytobiorca oddał dług wraz z odestkami.
Najlepszym ubezpieczeniem na wypadek problemów ze spłatą kredytu są jednak... własne oszczędności. Polacy nie potafią żyć z długiem. Powoli się to zmienia, jednak nadal wielu z nas robi wszystko, by kredyt spłacić jak najszybciej. Oczywiście im szybsza spłata tym niższe łączne odsetki. Warto jednak polecić inną strategię - taką jaką przyjmują mieszkańcy krajów wysokorozwiniętych. Tam kredyt mieszkaniowy to standard i nikt nie spieszy się z jego spłatą. Zamiast "topić" wszystkie nadwyżki finansowe w ratach kredytu warto je korzystnie zainwestować. Na przykład w funduszach inwestycyjnych. Długoterminowe stopy zwrotu z funduszy (szczególnie tych z udziałem akcji) będą wyższe niż oprocentowanie kredytu. W razie problemów z pracą czy spadkiem dochodów oszczędny kredytobiorca ma "poduszkę powietrzną" w postaci oszczędności. To one pozwolą mu spokojnie przetrwać trudny okres. Banki same promują model "maksymalnego kredytu". Obecnie bez probkemu można już skredytowac 100 proc. ceny mieszkania dzięki tzw. ubezpieczeniu niskiego wkładu własnego. Nie trzeba już dysponować własnymi oszczędnościami rzędu 20-30 proc. wartości. Nawet jeśli ktoś ma takie pieniądze na koncie nie warto ich przeznaczać na zakup nieruchomości, lecz zainwestować. Maciej Kosowski |
||