
Na stoku marzniesz na wyciągu, a pocisz się na zjeździe. Dlatego na narty nie ubierasz się „grubo”, tylko warstwowo. Ta strona przeprowadzi Cię od bielizny po gogle i krem z filtrem, a na koniec podpowie, jak rozpoznać odmrożenie i wychłodzenie i co wtedy zrobić.
Nie musisz kupować wszystkiego od razu – większość rzeczy masz w szafie albo pożyczysz od znajomych. Ważne, żeby nie było w tym bawełny przy skórze.
Spis treściKoszulka z długim rękawem i legginsy z syntetyku albo wełny merino. Mają odprowadzać pot od skóry, a nie grzać. Bawełniany T-shirt po pierwszym zjeździe jest mokry i tak zostaje do wieczora. Jeśli nie masz bielizny narciarskiej, sprawdzi się syntetyczna odzież do biegania.
Polar, cienka bluza z wełny albo lekka kurtka puchowa lub syntetyczna. Przy lekkim mrozie wystarczy cienki polar, przy dużym – grubszy albo dwie cienkie warstwy. Lepiej zabrać w plecaku jedną warstwę więcej, niż marznąć na wyciągu.
Chronią przed wiatrem, śniegiem i wilgocią, a jednocześnie wypuszczają parę wodną. Na metkach zobaczysz dwie liczby:
Producenci mierzą te parametry różnymi metodami, więc traktuj je orientacyjnie. Do tego zwróć uwagę na kaptur mieszczący się na kask, fartuch śnieżny w kurtce, wentylację pod pachami i stuptuty w nogawkach spodni.
Gogle chronią oczy przed wiatrem, śniegiem i promieniowaniem UV, a dobrze dobrana szyba poprawia widoczność. Kategorie filtrów (wg poradnika Salomon):
Na jeden wyjazd najbardziej uniwersalne są S2 albo gogle z wymienną szybą. Okulary przeciwsłoneczne zamiast gogli sprawdzą się tylko w ładny dzień i przy spokojnej jeździe. Przymierz gogle z kaskiem – nie może być szczeliny na czole.
Według WHO poziom promieniowania UV rośnie o ok. 10% z każdym 1000 m wysokości, a śnieg odbija nawet do 80% promieniowania. Świeży śnieg może niemal podwoić dawkę UV, jaką dostajesz. Dlatego w górach opalasz się (i parzysz) szybciej niż w mieście, nawet w pochmurny dzień.
Najczęściej dotyczą nosa, uszu, policzków i palców. Pierwszy stopień to ból lub mrowienie, zaczerwienienie albo bladość i lekki obrzęk – te zmiany są odwracalne. Przy drugim stopniu pojawiają się pęcherze, przy trzecim i czwartym dochodzi do uszkodzenia i martwicy tkanek. Od drugiego stopnia potrzebny jest lekarz.
To spadek temperatury głębokiej ciała poniżej 35°C. W łagodnej postaci (35–32°C) są dreszcze, drżenie mięśni, zimne dłonie i stopy, osłabienie i zawroty głowy. Gdy dreszcze ustają, a pojawia się senność i dezorientacja, to sygnał alarmowy – hipotermia się pogłębia.
Gdy poszkodowany nie reaguje albo nie oddycha – dzwoń pod 112 i zacznij resuscytację. Więcej o numerach ratunkowych na stoku: Bezpieczeństwo na stoku.
Pierwszy zjazd po godzinie w busie i na wyciągu to moment, w którym najłatwiej o naciągnięcie. Przed nim zrób kilka minut rozgrzewki w butach: krążenia ramion i bioder, przysiady, wymachy nóg, skręty tułowia. Pierwszy zjazd jedź spokojnie, łatwą trasą.
Na mrozie mniej czujesz pragnienie, a tracisz wodę z oddechem i potem. Pij regularnie w ciągu dnia – wodę lub ciepłą herbatę z termosu. Alkohol w przerwie na stoku nie rozgrzewa, tylko pogarsza reakcje i sprzyja wychłodzeniu.
Stan na 22.10.2026.