GŁOSY PRASY

..."Kobieta z papugą na ramieniu" jest filmem co najmniej ekstrawaganckim. Bynajmniej nie dlatego, że sfilmowana na taśmie czarno-białej podejmuje dyskusję o kolorach (wszak to film o malarzu). Każda ze scenek traktowana oddzielnie zdaje się pełną dezynwoltury etiudą ilustrującą pur-nonsesowny dowcip, zebrane wszak razem nabierają siły i dodatkowych znaczeń, zmierzających do dość ponurego uogólnienia. Nie to jednak nadaje filmowi Nyczki pikanterii, by nie powiedzieć - szczególnej wartości. Otóż "Kobieta" jest wspólnym przedsięwzięciem absolwentów łódzkiej szkoły filmowej i innych szkół artystycznych, którzy zakończyli naukę w połowie lat 80., a w chwili początku transformacji ogłoszeni zostali nadzieją polskiego kina. (...)Żaden z nich od kilku lat nie zrobił w kinie nic na miarę swoich ambicji. Wspólnota pokoleniowa i harmonijne dopasowanie się do nastroju filmu każe patrzeć na "Kobietę z papugą na ramieniu" nie tylko jak na groteskową miejscami komedię o polskim inteligencie szukającym wsparcia swej grupy społecznej, ale - przede wszystkim - jak na manifest pokolenia, które dziesięć lat temu nie potrafiło (a może nie było mu dane) wykorzystać swojej szansy. Ostatnia scena filmu zapowiada dalszy ciąg przygód malarza, tym razem w świecie mafii. Przyznam, że czekam na nią z niecierpliwością, nie kryjąc przy tym nadziei, że Grand Prix w konkursie filmów niezależnych w Gdyni sprawi, że ten nowy film powstanie już w warunkach normalnej produkcji filmowej... (Kamil Rudziński – „Manifest odrzuconych” -  „KINO” – nr 11 - 2002)

 

...”Kobieta z papugą na ramieniu” Ryszarda M. Nyczki to doskonały pomysł na kino wprawdzie dość statyczne, ale też - stateczne dojrzałością twórców. Doskonała gra aktorska, zdjęcia, scenariusz, ciekawe dialogi i ciepło, które z tego filmu emanuje, pozwala oglądać go bez znudzenia, chociaż jest opowiadany niekonwencjonalnymi środkami. I trwa 100 minut! (...) Któryś z jurorów powiedział, że "Kobieta z papugą na ramieniu" to strumień ożywczej wody... (Krzysztof Kornacki, członek jury konkursu filmów niezależnych na XXVII FPFF  w rozmowie z  Magdą Sendecką – „KINO” -  nr 11 – 2002)

 

...Czeski z ducha (hrabalowski i szwejkowski) obraz inteligenta przynosi „Kobieta z papugą na ramieniu”. W ascetycznej stylistyce twórca opowiada o malarzu, ze stoickim spokojem próbującym pożyczyć pieniądze na zakup egzotycznej papugi, którą mógłby posadzić na ramieniu portretowanej kobiety. Malarz odwiedza po kolei przyjaciół i znajomych, w większości inteligentów. Jego wędrówka ukazuje lekko wykrzywiony w zwierciadle satyry, ale ciepły i pełen życzliwości obraz polskiej inteligencji żyjącej na marginesie spraw społecznych, bez ambicji i roszczeń do kierowania czymkolwiek. Puenta tego filmu przynosi nadzieję, ale całość zawiera dużo łagodzonej humorem goryczy. (Krzysztof Kornacki – „Potyczka ducha z rynkową materią” – W DRODZE – nr. 11 – 2002)

 

...Refleksyjna komedia Nyczki jest filmem świetnie zagranym, profesjonalnie zrobionym. Reżyser, pracujący dotąd dla sceny, doszlifował każde ujęcie czrno-białej „odysei żebraczej”, jak nazywa swoje dzieło... (Jerzy Wójcik – „Erupcja talentów czy akt rozpaczy” – „RZECZPOSPOLITA” – nr 271 – 2002)

 

...Wojciech Biedroń w roli Zygmunta Latawczyka zagrał wybornie. Naprawdę, mówię to z pełną odpowiedzialnością. Jego rola to popis najczystszego talentu. Aktor nie tylko doskonale wygląda (do roli dopasowany perfekcyjnie), ale co najbardziej zaskakujące, wyśmienicie operuje głosem. Rola doskonała, warta wszystkich nagród... (Juliusz „Jules” Konczalski  – ZAŁOGA G – MAGAZYN INTERNETOWY)

 

 
Polityka Prywatności