Student NEWS - nr 18 - okładka
W numerze m.in.
 
Humor dnia

Na Uniwersytecie Jagiellońskim było czterech bardzo dobrych studentów, radzili sobie świetnie na wszystkich egzaminach i testach. Zbliżał się egzamin z chemii, miał być w poniedziałek o 8.00,wszystkim z ocen wychodziła 5. Byli tak pewni siebie, ze przed egzaminem zdecydowali poimprezowac u kolegów z uniwersytetu w Poznaniu. Było super ale zapili w weekend i jak zasnęli w niedziele po południu, obudzili  się w poniedziałek  koło 12.00. Na egzamin oczywiście nie zdążyli, postanowili zabajerować profesora. Tłumaczyli się, ze w weekend pojechali do  kolegów na uniwersytet do Poznania, aby pogłębić wiedze i wymienić doświadczenia, niestety w drodze powrotnej gdzieś w lasach złapali gumę, nie mieli koła zapasowego i długo nie mogli znaleźć nikogo do pomocy. Dlatego niestety przyjechali dopiero koło południa. Profesor przemyślał to i mówi:
- OK możecie przystąpić do egzaminu jutro rano.
Studenci zadowoleni, ze się udało go zbajerować, pouczyli się jeszcze trochę w nocy i na drugi dziej przyszli jak zwykle pewni siebie. Profesor posadził ich w czterech osobnych pokojach, zamknął drzwi, a asystenci  rozdali pytania. Cały test był za 100 punktów. Na pierwszej stronie  było zadanie za 5 punktów, które wszyscy rozwiązali bez wysiłku. Na drugiej stronie było tylko jedno pytanie za 95 punktów:
- "Które koło?"

.            

Taniec

RUSZAJ SIĘ
Taniec towarzyski w Polsce wywodzi się z kultury studenckiej

Janusz Biały jest byłym mistrzem polski amatorów w tańcu towarzyskim w kategorii latynoamerykańskiej i 10 tańców, gdzie wykonuje się tańce łacińskie i standardowe oraz wicemistrzem polski zawodowców. W Krakowie prowadzi klub tańca "IDEA".

Czy to prawda, że aby tańczyć, trzeba zacząć się uczyć od dziecka?
Nie, kiedyś naukę tańca zaczynało się w późnym wieku. Pionierami tańca towarzyskiego w Polsce byli studenci. Początki ruchu miały miejsce na uczelniach i miały ekskluzywny charakter. Dopiero później, kiedy zaczął on przybierać kształt sportu, wiek początkujących tancerzy bardzo się obniżył. Jednak pierwsze kluby taneczne były studenckie.
Jak długo trzeba się uczyć, żeby zacząć tańczyć?
Kilka miesięcy, tańce nie są trudne. Większość z nich opiera się na naturalnym ruchu.
A potrzebne są specjalne predyspozycje?
Tak. Warunkiem koniecznym jest podstawowe wyczucie rytmu i dodatkowo koordynacja.
Jak można poznać, czy ktoś jest tanecznie uzdolniony czy nie?
Tańczy do muzyki. Jeśli ktoś idzie na dyskotekę i porusza się w takt tych najprostszych uderzeń, czuje je, to ma poczucie rytmu. Podobnie, jeśli jest w stanie powtórzyć sekwencję uderzeń ręką o stół.
Co robi nauczyciel tańca, kiedy na jego zajęcia trafia ktoś zupełnie bez poczucia rytmu?
Stara się mimo wszystko go nauczyć. Są różne metody. Wiadomo, że ktoś taki nigdy nie zostanie mistrzem, ale zawsze może potańczyć.
Od jakich tańców powinniśmy zacząć?
Myślę, że łatwiejsze są łacińskie - są bardziej żywiołowe, ruchliwe. Walce i tanga wydają mi się trudniejsze do opanowania.
To dziwne, bo z doświadczenia wiem, że najłatwiej wszystkim przychodzi opanowanie walca angielskiego...
No tak, ale trzeba utrzymywać kontakt z partnerem, nie deptać się, sztywno trwać w poprawnej pozycji - to trudny taniec. W tańcach latynoskich jest dużo więcej swobody. Partnerkę trzyma się tylko za rękę, można się od niej oddalać, zbliżać...
No tak, ale ty się specjalizujesz właśnie w tańcach łacińskich, masz jakiś ulubiony?
Lubię wszystkie, ale jeśli mam już wybierać, to sambę.
A jakie tańce są teraz modne?
Powstają szkoły, gdzie można się uczyć wszystkiego, takie taneczne multipleksy.
Popularne jest tango argentino i salsa. Powstają "salsoteki", gdzie tańczy się tylko właśnie salsę. Takie imprezy podobają mi się o wiele bardziej niż tradycyjne dyskoteki.
Jak dobrać sobie odpowiedniego partnera lub partnerkę?
Na pewno utrudnieniem jest, gdy dziewczyna jest dużo wyższa, ale to rzecz gustu. Ważniejsze, by partnerka "dobrze się prowadziła", żeby przynajmniej sprawiała wrażenie, że to partner decyduje. Według mnie nie ma nic gorszego niż kobieta, która prowadzi, nawet jeśli byłaby świetną tancerką.
Lepiej przyjść na kurs z partnerem czy też dobrać sobie kogoś na zajęciach.
To zależy, często studenci przychodzą na kurs, żeby kogoś poznać. Chłopcy uczą się tańczyć, bo chcą poznać dziewczyny i na odwrót.
Są nawet takie przypadki, że dziewczyny płacą za kurs chłopakom, żeby mieć partnera, który im się podoba.