|
W numerze m.in.
Studenckie Życie
Świat Komputerów
Sport
Turystyka
Kultura
Praca i kariera
Humor dnia
Jasiek zaprosił swoją mamę na obiad. W mieście, w którym studiował, wynajmował małe mieszkanko razem z koleżanką Justyną. Jednak kiedy matka przyjechała do synka, nie mogła nie zauważyć, że współlokatorka syna jest wyjątkowo ładną i seksowną blondynką. Jak to każda matka zaczęła się zastanawiać, czy aby z tego ich wspólnego mieszkania nie wynikną jakieś problemy. Syn zobaczył, jak matka na nią patrzy i kiedy byli sami powiedział: - Domyślam się o czym myślisz, ale zapewniam cię, że ona i ja jesteśmy tylko współlokatorami. Nic nas nie łączy. Tydzień później Justyna pyta się Jaśka: - Słuchaj, nie chcę nic sugerować, ale od ostatniego obiadu z twoją matką, nie mogę znaleźć mojej pamiątkowej cukierniczki. Chyba jej nie wzięła, jak myślisz? Jasiek zdecydował się napisał list do matki: " Droga mamo, nie piszę, że wzięłaś pamiątkową cukiernicę Justyny, nie piszę też, że jej nie wzięłaś. Fakt jednak pozostaje, od kiedy byłaś u nas na obiedzie tydzień temu, nie możemy jej znaleźć" Odpowiedź przyszła parę dni później. " Drogi Jasiu, nie twierdzę, że sypiasz z Justyną, nie twierdzę też, że z nią nie sypiasz. Fakt jednak pozostaje, gdyby Justyna spała we własnym łóżku, już dawno by ją znalazła. Buziaczki, mama" |
"Potop" w 8 minut
Przeciętny dorosły Polak czyta z prędkością około 200 słów na minutę. Oznacza to, że lektura raportu na pierwszych stronach listopadowego "Student Newsa" zajmie mu 8-10 minut. Tyle samo czasu potrzebuje Kamila Kornet, aby przeczytać cały "Potop" Sienkiewicza. Kamila jest rekordzistką Guinessa w szybkim czytaniu. Przyswaja tekst z prędkością 46 482 słów na minutę, czyli 232 razy szybciej niż przeciętny Polak. Jak to możliwe? Uchem, zamiast okiem Okazuje się, że zdecydowana większość z nas przerwała naukę czytania zbyt wcześnie. Możemy się w tej dziedzinie nauczyć jeszcze jednej, bardzo przydatnej umiejętności. Tak naprawdę, w szkole nauczyliśmy się czytać nie okiem, a uchem. Aby zrozumieć tekst, musimy go najpierw usłyszeć. Nie ma się co śmiać z ludzi, którzy potrafi tylko czytać na głos, bo i my wypowiadamy słowa z kartek - bezdźwięcznie, w myślach. Już samo pozbycie się tego nawyku - fonetyzacji - może przyspieszyć tempo czytania nawet siedmiokrotnie. Fonetyzacja nie pozwala nam też na wykorzystanie pełnego pola widzenia naszych oczu. Moglibyśmy objąć wzrokiem znacznie więcej tekstu. Pozwoli nam to lepiej go zrozumieć, a także wybrać ze strony interesujące nas informacje.
Poza powtarzaniem wyrazów w głowie, mamy skłonność do "zawieszania się" na fragmentach tekstu. To zjawisko też ma swoją fachową nazwę - regresja. Polega na wstecznych ruchach oka i automatycznym powracaniu do dopiero co przeczytanych słów. Możemy się jej pozbyć, wskazując czytane wersy długopisem lub cienkim patyczkiem, który będzie nadawał lekturze odpowiednie tempo. Do miejsc, które chcemy jeszcze raz przejrzeć, powinniśmy wracać dopiero po przeczytaniu danego fragmentu.
Na zawodach trzeba przeczytać
tekst i odpowiedzieć na pytania
dotyczące treści
Mistrzyni Kamila Kornet czyta 100 stron w 100 sekund |
|||||