|
W numerze m.in.
Studenckie Życie
Moda
Świat Komputerów
Świat Nauki
Film
Sport
Zdrowie
Muzyka
Różności
Mobile Club
Kultura
Humor dnia
Wchodzi student na egzamin do profesora. Otwiera walizkę, wyciąga trzy flaszki wódki, stawia na stole. Wyciąga indeks i mówi: |
Zabawa w miłość Nie opuszcza cię przekonanie, że wykonujesz swoją pracę idealnie, a inni mogliby ją tylko zepsuć? Wierzysz w swoją wyjątkowość? Denerwujesz się, gdy ktoś zwraca ci uwagę i krytykuje twoje działania? Zła wiadomość: wymienione objawy są typowe dla zaburzeń narcystycznych.
Jedna ze sztandarowych rad poradników miłosnych brzmi: "Pokochaj siebie, a inni pokochają ciebie". Pewny siebie, dominujący, przekonany o własnej wartości kochanek to marzenie większości samotnych osób. Keith Campbell, Craig Foster i Eli Finkel sugerują, że na matrymonialnym rynku powinniśmy omijać ludzi o nadmuchanym poczuciu własnej wartości. Dowodzą, że osoby mające na swój temat opinię przesadnie pozytywną, graniczącą z narcyzmem, są zazwyczaj bardzo kiepskimi partnerami. Przedkładają dążenie do dominacji i przelotnej przyjemności nad długotrwały związek. "Kluczowy czynnik skłonności narcystycznych w relacjach z innymi to tzw. zabawa w miłość" - twierdzą badacze w artykule opublikowanym w "Journal of Personality and Social Psychology". I dodają: "To strategia charakteryzująca się unikaniem wszelkich zależności od partnera. By zachować autonomię i władzę, narcyz oszukuje i zdradza". Relacje intymne budowane przez narcyzów posiadają charakter psychopatyczny. Mają za zadanie jedynie umocnić narcyza w przekonaniu, że jest pożądany przez innych. Idealnym rozwiązaniem są krótkotrwałe i intensywne relacje, w których nie trzeba ponosić kosztów związanych z zaangażowaniem i można korzystać z uroków namiętności. Ale jak mieć ciastko i zjeść ciastko? Po dłuższej znajomości uczucie narcyza osłabia przekonanie, że partner nie jest tak zdolny i wspaniały jak on. Ponieważ narcyz czuje, że jest wyjątkowy, uważa, że zasługuje na więcej niż inni, na przykład na bardziej atrakcyjnego partnera i częstszy seks. Zakłada również, że partner gotowy jest współżyć z tak idealnym kochankiem na każde jego zawołanie. Jak wynika z najnowszych badań, taka mieszanka zachowań romantycznych może okazać się wybuchowa. Brad Bushman, Angelica Bonacci, Mirjam van Dijk i Roy Baumeister dowodzą, że agresja i dążenie do satysfakcji seksualnej u narcyzów może prowadzić do gwałtów. W jednym z eksperymentów badani oglądali film przedstawiający scenę przemocy seksualnej. Osoby narcystyczne oceniały film jako bardziej zabawny, interesujący i podniecający. Narcystyczni mężczyźni statystycznie częściej podzielali również przekonania gwałcicieli na temat "mitu odmowy". Ich zdaniem odmowa oznacza, że ofiara w głębi duszy może pragnąć kontaktu seksualnego, tylko wstydzi się lub boi do tego przyznać. Narcyzm wiąże się też z upatrywaniem winy za zdarzenie w działaniach ofiary. W innym eksperymencie badacze udowodnili, że kobieta odmawiająca współżycia spotka się z większym naciskiem i większą karą za swoje zachowanie ze strony mężczyzny o skłonnościach narcystycznych. Uczeni ostrzegają, że narcyz, któremu odmawia się seksu, ma gotowe mechanizmy na usprawiedliwienie swojego gwałtownego zachowania. Michał Parzuchowski
|
||||