Student NEWS - nr 6 - okładka
W numerze m.in.
 
Humor dnia
Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej urodzinowy prezent, a że byli ze sobą dopiero od niedawna, po dokładnym zastanowieniu, postanowił kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste.
W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej, poszedł do domu towarowego i kupił rzeczone rękawiczki. Siostra natomiast, w tym samym czasie, kupiła sobie parę majteczek.
Podczas pakowania ekspedientka zamieniła te dwa zakupy tak, że siostra dostała rękawiczki, a ukochana majtki. Bez sprawdzania, co jest gdzie, wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujący list:
Kochanie,
Ten prezent wybrałem dla ciebie właśnie taki, ponieważ zauważyłem, że nie nosisz żadnych, kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla twojej siostry, to wybrałbym długie z guziczkami, ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu, jednak ekspedientka, która mi je sprzedała, pokazała mi swoją parę, którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zabrudzone. Przymierzyłem na niej te dla ciebie i wyglądała naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je na ciebie włożyć, tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym, jak się z tobą zobaczę. Kiedy je będziesz zdejmować nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem, albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne. I pomyśl tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieję, że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór.
Z całą moją miłością, Twój ukochany.
.            

Show must go on... za wszelką cenę


 
Maciej Ślesicki, twórca kasowych hitów Sara i Tato nakręcił przejmujący, zaskakujący zwrotami akcji film o potędze mediów i uwodzicielskiej sile telewizji.
"Show" to film nieodparcie śmieszny, choć także przerażający...


-Jestem pewien, że gdyby telewizja podała, iż tego a tego dnia o godzinie 19.15. będzie transmitowana egzekucja lub samobójstwo, nasze autorytety moralne podniosłyby protest, a 99% społeczeństwa usiadłoby przed telewizorami- mówi Maciej Ślesicki. -W telewizji był już seks na żywo, ludzie kłócili się, płakali, ktoś nawet oszalał... Jestem pewien, że telewizja posunie się jeszcze dalej w eskalacji wrażeń. A co by się stało, gdyby w telewizji "na żywo" kogoś zamordowano?
Czarek, drobny oszust i fałszywy uzdrowiciel, uciekając przed wyrokiem mafii, trafia wraz z dziewiątką innych kandydatów do studia tv na dzikiej wyspie na jeziorze, gdzie realizowany jest program typu 'reality show'. Wkrótce mieszkańcami "Domu" wstrząsa niespodziewana śmierć jednej z uczestniczek. Uczestnicy i widzowie postanawiają nie przerywać programu. Ale nie przewidzieli konsekwencji tego "incydentu". Ktoś obojętny na kamery i transmisje morduje uczestników gry... Czarek zakochany w ślicznej Ali zrobi wszystko, by uchronić ją przed niebezpieczeństwem. Show must go on...
Film Ślesickiego zadowoli miłośników polskich komedii, ale także tych, którzy w kinie szukają odrobiny refleksji. Znakomitą, zaskakującą kreację stworzył Cezary Pazura, przekonująco ukazując ewolucję bohatera od błaznującego cwaniaczka do człowieka do końca walczącego o zachowanie godności.