
Zmartwieni znajomi mówili mu: „Potrzebujesz pomocy”. A on po zrzuceniu 20 kilogramów z uśmiechem na ustach odpowiadał: „Dopiero teraz jestem gotowy i mogę zagrać” - Matthew McConaughey dla roli w filmie „Witaj w klubie” („Dallas Buyers Club”) doprowadził swój organizm na skraj wyczerpania fizycznego. Krytycy są pewni, że za tę rolę dostanie Oscara.

Czy mieliście kiedykolwiek wrażenie, że jesteście obserwowani w miejscu publicznym? Być może padł na Was wzrok jednego z mistrzów przekrętów - łowców łatwego łupu wśród nieuważnych turystów. W przestrzeni miejskiej i w prywatnych klubach wprawni w języku i jeszcze wprawniejsi w rękach oszuści wyciągają portfele, sprzedają fałszywe relikwie i składają wątpliwej jakości oferty. Cykl MIEJSKI PRZEKRĘT ujawnia przekręty, zanim zdążymy stać się ich ofiarą. Warto zobaczyć te procedery, by skutecznie ochronić się przed utratą pieniędzy lub niebezpieczną przygodą.

Pogrzebane dawno temu przez moc natury Pompeje powstaną z popiołów i zostaną przywrócone do dawnej świetności. Takich planów modernizacji miasta podjęło się Hollywood. Gwiazdor Kiefer Sutherland twierdzi, że epickie, stworzone w najlepszym 3D odtworzenie ostatnich chwil miasta przed erupcją Wezuwiusza sprawiłoby, że starożytni Rzymianie byliby dumni z ekipy odpowiedzialnej za film. „Pompeje” wejdą do kin 21 lutego.

Peter Jackson zmienił książki Tolkiena w potężną maszynę biznesową. Od czasów, kiedy w kinach pojawiła się pierwsza część „Władcy Pierścieni”, turystyka Nowej Zelandii zanotowała znaczny wzrost w zyskach. Sprzedaż pamiątek, produktów opartych na filmach tylko przyczyniła się do finansowych plusów. A te zyski są najważniejsze. Kolejna część Hobbita na pewno przyczyni się do wzrostu wyników sprzedaży. Będzie hit. Jakże mógłby nie być? W końcu to doskonale zrobiona adaptacja książki równie doskonałego pisarza.

Nie zamierzam wnikać w teorie spiskowe, opowiadające o tym dlaczego powstała ta książka. W zasadzie jest mi wszystko jedno. Gdyby nie wydała jej żona premiera, pewnie nie uzyskałaby równej promocji. Ale napisała ją żona premiera. I bardzo dobrze. Bo to ciekawa lektura o silnej kobiecie i rodzinie.

To moje pierwsze spotkanie z Heather Graham, byłam więc całkiem zaskoczona. Jeśli przeczytać opis na okładce, możnaby wywnioskować, że to typowy, tradycyjny i rasowy kryminał. Dopiero zagłębiając się w samą książę dowiadujemy się, że to znacznie więcej niż tylko kryminał. Cała opowieść jest być może kryminałem, ale podszyta jest też przyjemnym wątkiem o świecie zmarłych. Są duchy, jest wciągająca opowieść, trudno się nie zaangażować. Niniejszym więc wstawiam kryminał duchowy na listę lubianych przeze mnie gatunków literackich.

Czuwanie nad bezpieczeństwem pasażerów linii lotniczych to dla air marshalla Billa Marksa (Liam Neeson) chleb powszedni. Gdy wsiada na pokład samolotu z Nowego Jorku do Londynu, nie ma pojęcia, że tym razem to on stanie się celem terrorystów. Tuż po starcie, na służbowy telefon Billa przychodzi sms z żądaniem okupu. Przestępcy oczekują 150 milionów dolarów. W przeciwnym razie co 20 minut będą zabijać kolejnego pasażera. W lecącej na wysokości 13 tysięcy metrów nad Atlantykiem maszynie Marks ma niewiele czasu, by zidentyfikować zabójcę. Stawką jest życie dwustu osób.

„Nazywam się Jordan Belfort. W sezonie, w którym ukończyłem 26 rok życia, zarobiłem 49 milionów dolarów, co mnie mocno wkurzyło, bo zabrakło mi trzech milionów, żeby mieć średnią jednego miliona tygodniowo” – tymi słowami Leonardo Di Caprio wita widzów w tytułowej roli Wilka z Wall Street. Już 3 stycznia na ekranach kin będzie można zobaczyć na co charyzmatyczny biznesmen trwonił swój majątek.

Nikodem Pałasz (w środowisku sportowym znany jako Nikodem Jaworski), od wielu lat pracujący jako manager sportowy czołowych polskich tenisistów, kreśli wizję sportu XXI wieku. Pod maską kryminału portretuje sieć zależności, brudne interesy i mroczne tajemnice środowiska min: ustawianie meczy i doping.

Katarzyna Szelenbaum powinna być znana znacznie większej liczbie osób. Zasługuje. Niezależnie od tego, ile osób uważa ją za wyjątkową autorkę i tak jest ich za mało. Kolejna książka tylko udowadnia moją teorię. Doskonała!!!

Nie myślałam o Adamie więcej, ale – jak się wkrótce okazało – on myślał o mnie. Nasze drugie spotkanie nie było już przypadkowe. Przynajmniej nie z jego strony. Kończyłam właśnie 5 godzinny blok zajęć i wykończona wychodziłam z uczelni. Miałam za sobą wyjątkowo zły dzień. Poza fatalnie przygotowanymi studentami, bezustannie odbierałam też telefony od kolejnych stacji telewizyjnych i gazet, proszących o wywiad z okazji tej koszmarnej rocznicy. Próba tłumaczenia, że nie mam i nie chce mieć z planetą nic wspólnego spełzła na niczym. Byłam po prostu łatwiejszym celem niż moja matka, która już dawno pozbyła się tak przyziemnego (jak mówiła) przedmiotu jak telefon, a z domu wychodziła sporadycznie, korzystając raczej z internetowej komunikacji ze swoją galerią. Zdecydowanie nie łatwo było też wytropić mojego brata, wstąpienie do wojska równało się z utajnieniem jego danych osobowych. Czasami myślałam, że to właśnie dlatego zdecydował się na taką karierę. Szczęściarz.

24 stycznia 2014 roku na ekrany polskich kinach wejdzie „Ja, Frankenstein”, zrealizowana w technologii IMAX superprodukcja w reżyserii Stuarta Beattie, współtwórcy spektakularnego sukcesu „Piratów z Karaibów”. Premierze wyczekiwanego filmu z Aaronem Eckhartem, Billem Nighy i Yvonne Strahovski towarzyszy debiut komiksowego cyklu o przygodach najsłynniejszego monstrum świata. Czy Superman, Batman i mutanci z X-Men powinni obawiać się konkurencji potwora, który „z impetem wkracza na popkulturowe salony”? Odpowiedzi na to pytanie w obszernej publikacji udziela znawca tematu Rafał Donica – krajowy ekspert w dziedzinie twórczości Mary W. Shelley i eksperymentów na ludzkich zwłokach; autor książki „Frankenstein 100 lat w kinie”, a prywatnie wielki fan monstrum Frankensteina.

Wojna nie jest czysta, wojna to nie żołnierze w eleganckich mundurach. Wojna to zabijanie ludzi na różne okrutne sposoby.
Profesor Richard Overy

Gigantyczna praca, którą musiał wykonać jej autor, naprawdę się opłaciła. To bardzo udana i ciekawa książka, ze skompresowaną wiedzą o postaciach i komiksach Marvela, a także historii wydawnictwa - i całej amerykańskiej popkulturze. To również opowieść o fuzjach, redukcjach, przejęciach i innych korporacyjnych koszmarach. Niby prawie encyklopedia, a czyta się ją jak sensacyjną powieść.

Większość z nas ma świadomość, że miejsce w którym żyjemy ma „jakąś” ludową tradycję. Ale jaka ona jest? Jakie zwyczaje mieli lub w co wierzyli nasi dziadkowie? Jeśli w ogóle się nad tym zastanawiamy, to najwyżej kilka razy do roku, szczególnie w okresie Bożego Narodzenia i Sylwestra, kiedy – czasem mimowolnie – powtarzamy czynności, wykonywane przez naszych przodków.

Z okazji 125-lecia Towarzystwa National Geographic redakcja magazynu National Geographic Polska zaprosiła do udziału w jubileuszu wybitnych naukowców, podróżników i odkrywców. Obchody zwieńczyło spotkanie z Prezydentem RP Bronisławem Komorowskim. Jubileuszowa trójkolorowa flaga dotarła w 2013 roku w najdalsze zakątki świata, odwiedzając 6 kontynentów i 20 krajów.

Doskonała książka, która powinna trafić prosto na lekcje historii w każdej szkole. Bez wyjątku. Takie lektury to wyjątkowa literacka podróż. Absolutnie dla każdego.

Nora Roberts osiągnęła w swoim fachu wszystko, o czym mogłaby marzyć każda pisarka. Jest jedną z najczęściej czytanych autorek na świecie, ma oddane rzesze fanów na całej planecie. To jedna z nielicznych autorek, których książki kupuje się w ciemno. Pisze romanse, ale też futurystyczne kryminały, które od lat znajdują oddanych zwolenników. Kupujcie koniecznie. Można w ciemno. Słowo honoru.

Mała objętością, duża duchem książka. O prawdziwych ludziach, dla prawdziwych ludzi. Dorota Sumińska porywa niebywałym spojrzeniem na świat i niebagatelnymi refleksjami. Czytajcie. Bez reszty.

Diane Ducret ‒ autorka bestsellerów Kobiety dyktatorów i Kobiety dyktatorów 2 – odsłania szokujące kulisy ostatnich chwil życia despotów. Odważne pytania, zaskakujące wnioski, nieznane fakty. Ostatnia noc Mussoliniego z piękną kochanką. Czy podejrzewał, że prosto z satynowej pościeli trafią na stację benzynową, gdzie zawisną głowami w dół? Przecież mógł uciec, miał tyle okazji. Czekam na ostatni akt tragedii – wypalił w ostatnim z wywiadów.