Zdrowie

Pacjenci cierpiący z powodu najczęstszego na świecie zaburzenia rytmu serca, czyli migotania przedsionków, mogą znacząco poprawić swoje wyniki jedynie poprzez zmianę stylu życia - donoszą naukowcy z Australii na łamach pisma „Journal of the American College of Cardiology”.
Duże spożycie cukrów, szczególnie tych przetworzonych, w większym stopniu nasila ryzyko wystąpienia nadciśnienia i chorób układu krwionośnego niż duże spożycie soli. Naukowcy z Saint Luke's Mid America Heart Institute i Albert Einstein College of Medicine (USA) przekonują, że spośród dwóch białych zabójców – soli i cukru - to cukier stanowi większe zagrożenie dla zdrowia człowieka, wywołując podwyższone ciśnienie krwi i związane z tym choroby układu krążenia, które uznaje się za wiodącą przyczynę przedwczesnej śmierci w wysoko rozwiniętych społeczeństwach.
Jedynie u co drugiej osoby, której zlecane jest badanie stężenia lipidów, bezpośrednio we krwi wykonywany jest pomiar poziomu tzw. złego cholesterolu (LDL). Doktor z kliniki kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego powiedział, że pomiar stężenia złego cholesterolu LDL ma wciąż kluczowe znaczenie dla oceny ryzyka zawału serca i udaru mózgu.
Według kierownika Kliniki Kardiologii Interwencyjnej i Zaburzeń Rytmu Serca łódzkiego szpitala im. WAM w Łodzi, można przypuszczać, że każdy Polak ma w swojej rodzinie osobę z migotaniem przedsionków. Ten typ arytmii charakteryzuje się szybką, niemiarową pracą serca. Niektórzy chorzy odczuwają w związku z tym silny dyskomfort, m.in. bóle serca, stany bliskie omdleniu.
Liczba osób, które z powodu zawału serca trafiają do szpitala, spadła w Polsce o ok. 4,5 tys. rocznie dzięki wprowadzeniu w listopadzie 2010 r. ustawy antynikotynowej – wykazała analiza danych zbieranych przez Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ). Informację na ten temat przekazał prof. Uniwersytetu Jagiellońskiego Piotr Jankowski, przewodniczący Komisji Promocji Zdrowia Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
Pierwszy zabieg przezskórnej implantacji zastawki aortalnej nowej generacji przeprowadzili lekarze w Górnośląskim Centrum Medycznym w Katowicach-Ochojcu. Zastawkę można składać i rozkładać w ciele pacjenta, co ułatwia umieszczenie jej w optymalnym miejscu.

Choroby układu krążenia (sercowo-naczyniowego) pozostają niezmiennie od ponad 50 lat najważniejszą przyczyną umieralności mieszkańców Polski. W roku 2011 ok. 45,5 % zgonów spowodowanych było chorobami układu krążenia (CHUK). Należą one także do wiodących przyczyn umieralności przedwczesnej (szczególnie wśród mężczyzn), chorobowości szpitalnej oraz trwałej lub okresowej niezdolności do pracy.
Coraz doskonalsze techniki obrazowania, pozwalające obejrzeć dotknięte chorobą naczynia od środka, pozwalają kardiologom skuteczniej i bezpieczniej leczyć pacjentów. Najnowsze osiągnięcia w tej dziedzinie przedstawiono podczas konferencji w Katowicach. Podczas dwudniowego spotkania poświęconego obrazowaniu w kardiologii inwazyjnej lekarze z Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 7 - Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach-Ochojcu zaprezentowali pionierskie zabiegi z wykorzystaniem działającego w tej placówce najnowocześniejszego obecnie systemu do wewnątrzwieńcowej ultrasonografii.
Nie ma już wątpliwości, że silne stresy, jakie wywołują zarówno katastrofy naturalne, jak również duże kryzysy gospodarcze, skutkują większą liczbą zawałów serca oraz zgonów.
We Francji drugiemu pacjentowi ze schyłkową niewydolnością serca wszczepiono nowej generacji stałe sztuczne serce o nazwie Carmat. Operację przeprowadzono 5 sierpnia w szpitalu Nantes, ale poinformowano o tym, dopiero teraz, gdy nie ma już wątpliwości, że się ona powiodła (bez względu na to, jak długo jeszcze pacjent będzie żył). Według jednego z głównych konstruktorów nowego sztucznego serca, francuskiego kardiochirurga prof. Alaina Carpentiera, o sukcesie można mówić wtedy, gdy chory po przeszczepie żyje co najmniej miesiąc.
Osoby z przeszczepionym sercem, których stan jest stabilny, mogą bezpiecznie wykonywać intensywny trening tzw. interwałowy. Ćwiczenia o dużej intensywności mogą pomóc tej grupie pacjentów uzyskać lepszą kondycję fizyczną oraz lepszą kontrolę ciśnienia krwi, w porównaniu z ćwiczeniami o umiarkowanym natężeniu.
Lekarze z Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach po raz pierwszy w Polsce wszczepili silikonowy implant choremu z niewydolnością serca i towarzyszącą jej wadą zastawki mitralnej. Ta metoda leczenia, która jest wciąż w fazie badań, jest bezpieczniejsza dla pacjenta i może zrewolucjonizować leczenie dużej grupy chorych.
„Ablacja jest skuteczniejszą metodą leczenia aniżeli leki, potwierdzają to wszystkie badania dotyczące tej metody terapii” - uważa prof. Łukasz Szumowski, kierownik kliniki zaburzeń rytmu serca warszawskiego Instytutu Kardiologii. Przytacza dane, z których wynika, że w przypadku migotania przedsionków leczenie farmakologiczne pomaga jedynie 20-40 proc. pacjentów, podczas gdy ablacja usuwa tę arytmię serca u 70-80 proc. chorych.
Wciąż pokutuje przekonanie, że pomiar ciśnienia przydatny jest jedynie u ludzi starszych i cierpiących na choroby układu krążenia. Ponad połowa badanych uważa, że ludzie młodzi nie muszą tego robić. Sądzą, że kontrolę ciśnienia tętniczego wystarczy rozpocząć po 50. roku życia, a nawet dopiero po zawale serca lub udarze mózgu. Inni w ogóle nie wiedzą, kiedy należy zacząć kontrolować ciśnienie.
„Choroby serca i naczyń stanowią główny problem zdrowotny w Polsce” – mówi prof. Tomasz Zdrojewski z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Są przyczyną niemal połowy zgonów (w 2009 r. - 178 tys.). Jak wskazuje nowa analiza, w 2020 r. mogą spowodować aż 200 tys. zgonów.
Czy zimowa aura ma wpływ na serce? Na co należy uważać, gdy temperatury spadają poniżej zera? Jak dbać o siebie, żeby przywitać wiosnę w niezłej kondycji i w dobrym zdrowiu?
Ostatnimi czasy pojawiają się głosy, że stawianie znaku równości pomiędzy wysokim poziomem cholesterolu a chorobami układu krążenia jest zbyt dużym uproszczeniem. Czy czeka nas rewolucja w etiologii chorób sercowo-naczyniowych?
Czasopismo „British Medical Journal” poinformowało o zaskakujących wynikach badań. Dorośli, których mama była otyła w ciąży mają aż o 29% wyższe ryzyko poważnych problemów z układem krążenia i o 35% wyższe ryzyko przedwczesnego zgonu, w porównaniu z osobami urodzonymi przez kobiety ważące prawidłowo.
Chorzy z rozsianą miażdżycą tętnic są poddawani nowatorskiej terapii komórkami macierzystymi, które uzyskuje się z ich własnego szpiku, podał "Dziennik Zachodni".
W Centrum Chorób Serca w Zabrzu zostanie wkrótce przeszczepione nowej generacji sztuczne serce o nazwie Carmat Heart – poinformował prof. Marian Zembala. Po raz pierwszy wykorzystano w nim naturalne tkanki wykonane z osierdzia wołowego.
Następne
Kanał RSS dla tej listy


Polityka Prywatności